Pacjenci

Cykl "Dziś jest dzień..."

Podkarpacki NFZ stawia na profilaktykę i zdrowie pacjentów. Chcemy obalać mity, wyjaśniać wątpliwości i pokazywać sprawdzone rozwiązania, które naprawdę pomagają. Regularnie przypominamy, jak ważna jest profilaktyka i wczesne wykrywanie chorób – to one często decydują o zdrowiu i długim życiu. W ramach cyklu „Dziś jest dzień…” przyglądamy się wybranym tematom związanym ze zdrowiem mieszkańców Podkarpacia.

 

Styczniowe dni zawiązane ze zdrowiem

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Miesiąc Świadomości Raka Szyjki Macicy obchodzony jest w styczniu i ma na celu zwiększenie wiedzy na temat profilaktyki, wczesnego wykrywania oraz leczenia tego nowotworu. To czas, w którym szczególnie podkreśla się znaczenie regularnych badań i szczepień ochronnych – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

Rak szyjki macicy rozwija się najczęściej w wyniku przewlekłego zakażenia wirusem HPV (wirusem brodawczaka ludzkiego). Dobra wiadomość jest taka, że chorobie tej w dużej mierze można zapobiec. Kluczową rolę odgrywają:

  • regularne badania cytologiczne (oraz testy HPV),
  • szczepienia przeciwko HPV,
  • świadomość objawów i szybka konsultacja lekarska w razie niepokojących sygnałów.

Dlaczego profilaktyka jest tak ważna?

Dzięki profilaktyce rak szyjki macicy może być wykryty na bardzo wczesnym etapie, kiedy leczenie jest najskuteczniejsze. Według zaleceń ekspertów, regularne badania znacząco zmniejszają ryzyko zachorowania i zgonu z powodu tej choroby.

Miesiąc świadomości to także dobry moment, aby:

  • porozmawiać z bliskimi o zdrowiu,
  • przypomnieć sobie o badaniach kontrolnych,
  • wesprzeć inicjatywy edukacyjne i profilaktyczne.

Każdego miesiąca na Podkarpaciu, około 65 tysięcy kobiet wykonuje to badanie profilaktyczne. A dziś profilaktyka jest dziś jeszcze łatwiejsza dzięki Centralnej e-Rejestracji. To wygodne narzędzie pozwala szybko i bez wychodzenia z domu zapisać się na badanie cytologiczne w ramach NFZ. Wystarczy zalogować się do systemu (np. przez Internetowe Konto Pacjenta bądź aplikację mojeIKP), wybrać placówkę oraz dogodny termin. Dzięki e-Rejestracji oszczędzamy czas i mamy większą kontrolę nad swoim zdrowiem – bez kolejek i zbędnych formalności.

Potrzebujecie więcej informacji?

Oficjalny portal wiedzy onkologicznej w Polsce, z rzetelną, aktualną i przystępną wiedzą na temat chorób nowotworowych. Od profilaktyki i diagnostyki, przez leczenie, aż po powrót do zdrowia i codzienności. Dla pacjentów. Dla bliskich. Dla tych, którzy chcą zrozumieć, bo zdrowie zaczyna się od wiedzy.

Słuchajmy Ekspertów!

Rak szyjki macicy rozwija się podstępnie, ale systematyczna diagnostyka pozwala przerwać ten proces na samym początku. Fundamentem profilaktyki są szczepienia przeciw HPV oraz regularna cytologia – bezbolesne i bezpieczne badanie, które pozwala wykryć zmiany przednowotworowe w czasie, gdy nie dają one jeszcze żadnych objawów. Dzięki systematyczności jesteśmy w stanie monitorować stan zdrowia i reagować natychmiast, gdy tylko coś wzbudzi niepokój – mówi dr n. o zdr. Joanna Błajda.

Zmiany wykryte na wczesnym etapie są w pełni uleczalne, dlatego profilaktyka nie powinna być wynikiem strachu, lecz wyrazem świadomego dbania o siebie. Miesiąc Świadomości Raka Szyjki Macicy to idealny moment, by umówić się na badanie. Czy masz już wpisaną datę kolejnej cytologii w kalendarzu?

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Transplantacje są często jedyną szansą na uratowanie życia lub znaczną poprawę jego jakości dla tysięcy pacjentów. Obchody tego dnia mają również na celu obalanie mitów i lęków związanych z przeszczepami oraz podkreślanie znaczenia rozmów z bliskimi o swojej woli bycia dawcą. To także moment wyrażenia szacunku i wdzięczności wobec dawców, ich rodzin oraz zespołów medycznych, które na co dzień ratują ludzkie życie – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

Ogólnopolski Dzień Transplantacji zwraca również uwagę na znaczenie solidarności i odpowiedzialności społecznej. Dzięki rozwojowi medycyny transplantacyjnej coraz więcej pacjentów otrzymuje szansę na dłuższe i aktywne życie. Wydarzenie to jest także okazją do prowadzenia działań edukacyjnych w szkołach i placówkach ochrony zdrowia, które pomagają budować pozytywne postawy wobec dawstwa narządów. Świadoma decyzja jednego człowieka może stać się bezcennym darem dla innych.

Okiem Eksperta

W dniu 26 stycznia 1966 roku dokonano w Polsce pierwszego udanego przeszczepienia nerki – 12 lat po pierwszym udanym przeszczepieniu nerki na świecie. Odbyło się to w I Klinice Chirurgicznej Akademii Medycznej w Warszawie, zespołem kierował profesor Jan Nielubowicz przy współpracy z doktorem Tadeuszem Orłowskim. To przełomowe wydarzenie zapoczątkowało rozwój transplantologii w Polsce – mówi Elżbieta Misztak - koordynator transplantacyjny.

Ogólnopolski Dzień Transplantacji ma na celu promowanie świadomego dawstwa narządów, tkanek (rogówki, kości, zastawki serca) i komórek (np. komórek krwiotwórczych szpiku), edukacji społeczeństwa na temat transplantologii, walkę z „mitami na temat transplantologii” oraz solidarności z biorcami. Ogólnopolski Dzień Transplantologii poświęcony jest również osobom zaangażowanym w ratowanie życia poprzez przeszczepy narządów – lekarzom, pielęgniarkom, koordynatorom transplantacyjnym, ale przede wszystkim zmarłym dawcom i ich rodzinom. Jeden dawca może uratować życie od 6 – 8 osób, a pobrane tkanki - kolejnym kilkunastu.

W Polsce obowiązuje model zgody domniemanej, co oznacza, ze każdy z nas jest potencjalnym dawcą, o ile za życia nie zgłosi sprzeciwu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Rzetelne informacje na temat dawstwa można znaleźć na stronie Centrum Organizacyjno – Koordynacyjnego ds. Transplantacji POLTRANSPLANT, ale również fundacji promujących transplantologię -  Kampania społeczna „Drugie życie” oraz Fundacja Transplantacyjna LIVERstrong.

Co jest najważniejsze?

Najważniejsze to porozmawiać z bliskimi o własnej woli w tym zakresie. I pamiętajmy szansa na to, że będziemy biorcą jest ok 6 razy większa niż na to że będziemy dawcą. Tu przykładem może być Papież Benedykt XVI, które całe życie nosił przy sobie oświadczenie woli. Natomiast św. Jan Paweł II mówił, że „oddanie narządów do przeszczepienia to największy akt miłosierdzia względem drugiego człowieka” - Elżbieta Misztak.

Ilu jest Dawców?

Jak podaje Poltransplant, liczba zgłoszonych zmarłych dawców narządów w Polsce w 2025 to 1021 osób, z czego rzeczywistymi dawcami zostało 781 osób – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.

W ubiegłym roku dzięki zmarłym Dawcom, przeszczepiono 1227 nerek, 25 nerek z trzustką, 5 nerek z sercem, 11 nerek z wątrobą, 10 trzustek, 671 wątrób, 1 wątrobę + płuca, 169 serc, 133 płuc – łącznie 2254 narządów! Ponad 2 tysiące osób żyje, dzięki dawstwu 781 osób.

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

NTD – tajemniczy skrót, poważny problem

Światowy Dzień Zaniedbanych Chorób Tropikalnych (Neglected Tropical Diseases, NTDs) obchodzony jest co roku, 30 stycznia. Od 2021 roku WHO apeluje o podjęcie działań na rzecz zwalczania zaniedbanych chorób tropikalnych (NTDs) i o pomoc dla 1,5 miliarda ludzi, którzy na nie cierpią. Choroby te dotykają najuboższe społeczności i pogłębiają ubóstwo.

Przesłanie dr Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, dyrektora generalnego WHO można obejrzeć na stronie internetowej WHO.

Które choroby można nazwać tropikalnymi?

To grupa schorzeń, które występują prawie zawsze w krajach o klimacie tropikalnym. Prawie, gdyż przez zmiany klimatyczne i dzięki łatwości podróżowania, wszyscy jesteśmy na nie narażeni, a choroby mogą się szerzyć także w innych strefach klimatycznych.

Wszyscy słyszeliśmy o chorobach takich jak trąd, ebola, dżuma, cholera czy malaria. Są też inne, mniej znane jak ameboza, leiszmanioza, dur brzuszny, riketsjozy czy schistosomatoza. Wszystkie są niebezpieczne, a informacje o objawach, drogach zakażenia, szczepieniach i leczeniu można zleźć na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Dlaczego choroby tropikalne są problemem?

Choroby tropikalne zawsze stanowiły ogromne zagrożenie i pociągały nieprzebrane liczby ofiar – kiedyś bardzo niebezpieczne dla tubylców, podróżników, odkrywców, marynarzy – Ale obecnie globalnie ludzie zrobili się „mobilni” i gwałtowny wzrost tej mobilności przyniósł nowe zagrożenia dla całej cywilizacji. Zagrożenia związane z podróżami, z penetrowaniem terenów endemicznego występowania chorób tropikalnych, związane z migracjami na niespotykaną dotychczas skalę z np. Afryki, Azji – mówi lek. Janusz Kaliszczak, specjalista chorób zakaźnych i epidemiologii, pediatra, konsultant wojewódzki w dziedzinie epidemiologii.

Choroby te nadal są ogromnym problemem dla krajów o endemicznym ich występowaniu - są dramatem milionów mieszkańców biednych krajów stref tropikalnych – Często choroby nie mające skutecznych leków czy schematów terapii, bo nie są w zainteresowaniu koncernów farmaceutycznych. A dla nas są także ryzykiem, ryzykiem związanym z możliwym wywleczeniem z ich ognisk endemicznych w świat, np. do Europy.

Na lotniskach, w samolotach, w innych miejscach publicznych, krzyżują się drogi zwykłych podróżnych i tych po tropikalnych wojażach – Zagrożeniem są osoby zakażone, też jeszcze bezobjawowe czy też tzw. nosiciele. Zagrożone są grupy pracowników ochrony zdrowia, ośrodków dla uchodźców, funkcjonariuszy służb granicznych, celników, przewoźników etc.

Trzeba pamiętać, że im rzadsza choroba, z obcych regionów geograficznych, tym więcej może stworzyć problemów – w rozpoznaniu, diagnostyce, różnicowaniu i leczeniu. Tu ogromne znaczenie ma świadomość tego typu zagrożeń – edukacja przed wyjazdami, o miejscu i trasie podróży, profilaktyki przed i w trakcie wyjazdu – a po powrocie – niebezpieczeństw nie tylko dla podróżnika, ale także jego rodziny, współpracowników, sąsiadów etc.

Wywiad jest kluczowym kierunkiem właściwej diagnostyki i możliwego leczenia. Informacja dla lekarzy o niedawnym pobycie w tropiku lub o kontakcie z osobą po przyjeździe z tropików, może uratować zdrowie i życie.

W moim gabinecie – mówi lek. Janusz Kaliszczak, prawie od 30 lat wisi w ramce na ścianie cytat z „humoru zeszytów szkolnych”: „Większość chorób roznoszą muchy i marynarze” – Żart ? Chyba nie do końca - Co chwilę mamy informacje – pt. „Nowe choroby w Azji” – Nie, nie są to nowe, ale stare jak świat choroby. Są tylko zapomniane, zaniedbane, teraz wywleczone ze swoich endemicznych mateczników – Każdy może być teraz takim symbolicznym marynarzem. A muchy, czy inne komary są wszędzie – Opisano np. wiele przypadków malarii „lotniskowej”, malarii u osób nie będących w krajach malarycznych – Komary przybyły w bagażu i w czasie ciepłego lata zakaziły krajowych pasażerów z lotniska w środku Europy.

Świat się skurczył – w dobę można go oblecieć naokoło – A zarazki czekają, aby nie być zapomniane, zaniedbane i rzadkie, a znane i powszechne – taka ich natura. Nie pozwólmy na to. I bądźmy zdrowi!

Czy problem dotyczy też mieszkańców Podkarpacia?

To, że nie mieszkamy w kraju tropikalnym nie oznacza, że choroby tropikalne nas nie dotyczą. Wyjeżdżamy przecież na zagraniczne wakacje, wolny czas spędzają tam również nasi bliscy, z którymi spotkamy się po powrocie.

Przeanalizowaliśmy kilka chorób tropikalnych w ciągu ostatnich 5 lat i okazuje się, że dotyczą one również mieszkańców Podkarpacia – mówi Rafał Śliż rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ. Oto konkretne liczby, które dotyczą choroby lub chociażby jej podejrzenia:

  • Cholera: 63 pacjentów
  • Dżuma: 1 pacjent
  • Dur brzuszny: 2
  • Gorączka krwotoczna: 8
  • Choroba wywołana przez wirus Ebola lub Marburg: 1
  • Ostre wirusowe zapalenie wątroby typu A: 122
  • Malaria: 19
  • Leiszmanioza: 6
  • Trypanosomatoza afrykańska: 2
  • choroba Chagasa: 16

Lutowe dni zawiązane ze zdrowiem

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Światowy Dzień Walki z Rakiem, obchodzony 4 lutego, ma na celu zwiększanie świadomości społecznej na temat chorób nowotworowych oraz promowanie działań służących ich zapobieganiu. Jest inicjatywą o zasięgu globalnym, koordynowaną przez międzynarodowe organizacje zdrowia publicznego, w tym Światową Organizację Zdrowia. Dzień ten jest obchodzony od 2000 roku, z inicjatywy Międzynarodowej Unii do Walki z Rakiem (UICC).

Obchody Światowego Dnia Walki z Rakiem podkreślają znaczenie profilaktyki, wczesnego wykrywania nowotworów oraz równego dostępu do skutecznej diagnostyki i leczenia. Zwracają również uwagę na rolę zdrowego stylu życia, udziału w badaniach przesiewowych oraz czujności onkologicznej zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego. Jest to także okazja do podkreślenia znaczenia kompleksowej opieki onkologicznej, obejmującej nie tylko leczenie, ale również rehabilitację, opiekę po zakończeniu terapii oraz wsparcie psychologiczne dla pacjentów i ich bliskich – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

Europejski Kodeks Walki z Rakiem

W ramach działań profilaktycznych powstał Europejski Kodeks Walki z Rakiem (European Code Against Cancer) – to zbiór 12 prostych, praktycznych oraz opartych na badaniach naukowych zaleceń, które każdy może wdrożyć w codziennym życiu, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory.

,,12 sposobów na zdrowie"

1. Nie pal.
2. Stwórz w domu środowisko wolne od tytoniu.
3. Utrzymuj prawidłową masę ciała.
4. Bądź aktywny fizycznie w codziennym życiu.
5. Przestrzegaj zaleceń zdrowego żywienia.
6. Jeśli pijesz alkohol, ogranicz jego spożycie.
7. Unikaj nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne.
8. Chroń się przed działaniem substancji rakotwórczych w miejscu pracy.
9. Sprawdź, czy w domu jesteś narażony na naturalne promieniowanie spowodowane wysokim stężeniem radonu.
10. Karmienie piersią zmniejsza u matki ryzyko zachorowania na raka piersi o ponad 4 %.
11. Zadbaj, aby Twoje dzieci poddano szczepieniom ochronnym.
12. Bierz udział w programach badań przesiewowych.

Dodatkowo na kanale Akademia NFZ na YouTube można znaleźć materiały edukacyjne dotyczące Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem oraz profilaktyki nowotworowej. Zachęcamy do obejrzenia!

Ile osób choruje na nowotwory?

Liczby są bardzo duże, ale statystyki nie kłamią. Pokazują, że rak to problem, który dotyka bardzo wielu mieszkańców Podkarpacia. Przeanalizowaliśmy cały 2025 rok, spójrzcie na wyniki analizy – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.

  • Lekarze rodzinni zajmowali się przez cały rok 49 902 pacjentami chorymi onkologicznie lub z podejrzeniem nowotworu.
  • Lekarze specjaliści zajmowali się przez cały rok aż 147 913 pacjentami z takim rozpoznaniem.
  • Leczenie szpitalne było konieczne dla 36 596 pacjentów.
  • Opieka pielęgnacyjna, opiekuńcza, paliatywna i hospicyjna dotyczyła 5 096 pacjentów.

Ile to kosztowało w 2025 roku?

Dla pacjentów koszty leczenia były zerowe, ale leczenie przecież kosztuje. Finansuje je Podkarpacki NFZ podpisując umowy z poradniami czy szpitalami.

Na leczenie, diagnostykę, zabiegi operacyjne i programy lekowe na oddziałach onkologicznych związane ze wszystkimi typami nowotworów, w 2025 roku Podkarpacki NFZ przeznaczył aż 1,6 mld zł. To tak duża kwota, że trudno zrozumieć jest wartość bez porównania do „przyziemnych” spraw.

1,6 mld zł to równowartość:

  • jednorazowej wypłaty w kwocie 8 tys. zł dla każdego mieszkańca miasta z 200 tysiącami mieszkańców – jak Rzeszów.
  • 3-4 tys. nowoczesnych karetek
  • miliony badań profilaktycznych

Można też zastosować inne przeliczenie: odkładając 1 zł co godzinę przez cały dzień, na 1,6 mld zł trzeba by pracować niemal 183 tysiące lat – od epoki lodowcowej do dziś.

Nikt nie zna Ciebie lepiej, niż Ty sam

Aby skutecznie zapobiegać chorobom onkologicznym należy połączyć profilaktykę pierwotną (styl życia) i wtórną (badania przesiewowe).

Kluczowa jest regularna samoobserwacja i reagowanie na stany, które nas niepokoją. Powinniśmy obserwować i co najważniejsze konsultować ze specjalistą: zmiany skóry, które są nowe, dynamicznie się zmieniają (wg zasad ABCD), zmiany w obrębie piersi, węzłów chłonnych, nietypowe krwawienia, szybką utratę wagi, zaburzenia neurologiczne – mówi dr Aneta Radziszewska, Podkarpacki NFZ.

Twój styl życia ma znaczenie

  • Wyniki badania prowadzonego na terenie Wielkiej Brytanii wskazują, że siedzący tryb życia odpowiada za 4% wszystkich przypadków nowotworów raka jelita grubego, piersi i trzonu macicy. Natomiast 30 minut ćwiczeń, trzy razy w tygodniu ma działanie profilaktyczne.
  • Szacuje się, że od 2 do 4% wszystkich przypadków nowotworów spowodowanych jest przez alkohol. Regularne picie alkoholu zwiększa ryzyko wystąpienia raka jamy ustnej, gardła, przełyku, krtani, wątroby i piersi u kobiet.
  • Palenie papierosów potęguje szkodliwe działanie alkoholu. Ale też sam alkohol ułatwia i przyspiesza wnikanie substancji rakotwórczych zawartych w  dymie papierosowym, w obrębie jamy ustnej i gardła.
  • Kobiety, które nadużywają alkoholu częściej niż mężczyźni cierpią na zapalenie, a nawet marskość wątroby. Pod wpływem alkoholu i nikotyny, rośnie ilość estrogenu - żeńskiego hormonu płciowego. Usunięcie nadmiaru tej substancji, bardzo obciąża wątrobę.
  • Skorzystaj z chemoprewencji - jest to stosowanie naturalnych związków chemicznych, które mogą chronić przed nowotworami. Ogólnoeuropejskie badania  (EPIC – European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition) wykazały, że jedzenie bardzo dużych ilości warzyw i owoców może zmniejszyć ryzyko wystąpienia raka jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku (nawet o jedną trzecią), żołądka, a także raka płuca (o jedną czwartą). Wpływu takiego nie zanotowano w przypadku suplementów diety.
  • W Polsce aż 40% nowo zdiagnozowanych przypadków raka szyjki macicy jest bardzo zaawansowanych. Zaledwie 27% Polek robi badania cytologiczne. Polska ma jedne z najwyższych wskaźników zachorowań i umieralności z powodu nowotworów złośliwych szyjki macicy w Europie. Rak szyjki macicy jest wywoływany przez onkogenne wirusy brodawczaka ludzkiego (HPV). Związek między wirusem HPV i tym nowotworem jest co najmniej 10 razy silniejszy niż związek palenia papierosów i raka płuca.
  • Szczepienie przeciw HPV jest jedyną formą profilaktyki, jednak nie chroni przed wszystkimi typami wirusa mogącymi wywołać proces nowotworowy. Każda kobieta - bez wyjątku powinna więc robić badania cytologiczne.
  • Przyczynę blisko 30% nowotworów stanowi nieodpowiednia dieta. W badaniu EPIC stwierdzono, że u osób, które na co dzień jadły ok. 80 g czerwonego mięsa, ryzyko zachorowania na raka jelita grubego zwiększało się o jedną trzecią.
  • Rak jelita grubego to w krajach europejskich drugi najbardziej rozpowszechniony typ nowotworu. Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Johns Hopkins Kimmel Cancer Center, ryzyko tworzenia się polipów rośnie stopniowo między trzecią, a piątą dekadą życia (od 1,72% do 3,59%.) i szybko się zwiększa po 50 roku życia. Podczas National Polyp Study prowadzonego także w Stanach Zjednoczonych osoby, którym podczas kolonoskopii usunięto wszystkie polipy rzadziej zapadały na raka jelita grubego w ciągu kolejnych sześciu lat po badaniu niż te, które kolonoskopii nie przechodziły.
  • Szacuje się, że w krajach wysoko rozwiniętych jedna na osiem kobiet może zachorować na raka piersi. Mammografia ma na celu wykrycie nowotworu we wczesnym etapie rozwoju. Dzięki temu można znaleźć nieprawidłowości, zanim będzie je można wyczuć. Leczenie niezaawansowanego stadium raka daje duże szanse na całkowite wyleczenie.
  • Nadmierna masa ciała jest w Polsce drugim po paleniu tytoniu czynnikiem ryzyka rozwoju nowotworów. Z badań epidemiologicznych wynika, że szczupła sylwetka (BMI na poziomie 21-23 kg/m2) pozwala uniknąć do 20% nowotworów związanych z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Natomiast przyrost masy ciała (BMI powyżej 25 kg/m2 podwyższa  ryzyko rozwoju chorób nowotworowych około półtora razy w porównaniu z ryzykiem zachorowania na raka przy prawidłowym BMI.
  • Nowotwory skóry są jednymi z najczęściej spotykanych nowotworów. Na czerniaka skóry szczególnie narażone są osoby o bladej i piegowatej skórze, jasnych włosach i niebieskich oczach, gdyż są one najbardziej podatne na poparzenie słoneczne. Według danych ludzie o jasnej karnacji mają dwukrotnie większe ryzyko zachorowania na czerniaka w porównaniu z osobami o ciemniej karnacji.

W przestrzeni publicznej coraz częściej odchodzi się od terminologii wojskowej w kontekście choroby nowotworowej: „wygrać”, „przegrać”, „pokonać” – mówi dr Aneta Radziszewska. Onkologia jest jedną z dziedzin medycyny, która dynamicznie się zmienia, ewoluuje dając pacjentom coraz więcej możliwości leczenia. Żeby oswajać chorobę onkologiczną i nie budować wokół niej dodatkowego napięcia, powinniśmy mówić o niej neutralnie: „chorować na raka”, „przechodzić przez raka”, „mieć nowotwór”, zamiast: „walczyć z rakiem” czy „toczyć bitwę z chorobą”.

Rozwój współczesnej onkologii koncentruje się na precyzyjnej diagnostyce molekularnej, immunoterapii i terapiach celowanych, co zwiększa skuteczność leczenia i wydłuża czas przeżycia pacjentów. Kluczowe jest wczesne wykrycie choroby, ukierunkowanie terapii, prowadzenie jej zgodnie ze standardami oraz poprawa jakości życia pacjenta.

 

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Dlaczego to ważne?

Dzień Wiedzy o Wrodzonych Wadach Serca jest ważną okazją do zwrócenia uwagi na problemy zdrowotne, z którymi od urodzenia mierzy się wiele dzieci i dorosłych. Wrodzone wady serca są najczęściej występującymi wadami wrodzonymi i mogą mieć bardzo różny przebieg – od łagodnych po zagrażające życiu. Kluczową rolę odgrywa wczesne rozpoznanie, często już w okresie prenatalnym, oraz szybkie wdrożenie odpowiedniego leczenia i rehabilitacji – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

Ten dzień podkreśla znaczenie nowoczesnej diagnostyki, specjalistycznej opieki kardiologicznej oraz długoterminowego wsparcia pacjentów i ich rodzin. Jest także wyrazem solidarności z osobami żyjącymi z wrodzonymi wadami serca i przypomnieniem, że dzięki postępowi medycyny coraz więcej pacjentów może prowadzić aktywne, satysfakcjonujące życie.

 

Rozmowa z Ekspertem

Zachęcam do przeczytania rozmowy z naszym Ekspertem, Panem dr n. med. Witoldem Mazurem, który w prosty sposób odpowiada na wiele pytań w temacie wad wrodzonych serca – zachęca Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ. Na końcu tekstu znajdziecie także statystyki, które pokazują jak wygląda sytuacja na Podkarpaciu.

 

Czym są wrodzone wady serca i jak mogą wpływać na życie dziecka oraz całej rodziny

Wrodzone wady serca (WWS) to nieprawidłowa budowa serca lub głównych naczyń krwionośnych, która powstaje na etapie rozwoju płodu. Wrodzone choroby i arytmie serca u dzieci stanowią do 28% wszystkich anomalii wrodzonych, a na 1000 dzieci aż 8 zmaga się z tym problemem – mówi dr n. med. Witold Mazur.

Serce zaczyna rozwijać się niemal od momentu poczęcia płodu i po 8 tygodniach jest w pełni rozwinięte – wszelkie zaburzenia rozwoju serca w tym okresie będą powodem wady serca. W ogromnej większości przypadków (około 90%) nie można ustalić przyczyny choroby. To oznacza, że matki nie powinny obwiniać się za to, co wydarzyło się na początkowym etapie ciąży.

Warto podkreślić, że wrodzone wady serca to grupa chorób niezwykle zróżnicowana. Są wady proste, nie dające nasilonych objawów, nie wymagające ani leków, ani zabiegów kardiochirurgicznych, a z drugiej strony występują wady serca, które od chwili urodzenia stanowią śmiertelne zagrożenie dla dziecka i wymagają natychmiastowych działań leczniczych. Nawet wśród tej samej jednostki chorobowej nasilenie wady może być inne. Dodatkowo mogą być obecne wady innych organów.

Diagnoza wrodzonej wady serca najczęściej generuje stres dla całej rodziny. W cięższych wadach rodziny zwykle mierzą się z szybką reorganizacją życia, gdyż często wymagana jest troskliwa opieka nad dzieckiem, wielokrotne kontrole specjalistyczne oraz hospitalizacje. U dzieci i rodziców może pojawić się wiele emocji i zachowań, które początkowo mogą być trudne do zrozumienia i zaakceptowania.

 

Jak wygląda proces diagnozy – od pierwszych objawów do potwierdzenia wady serca

Dzięki rozwojowi diagnostyki prenatalnej zaburzony rozwój serca można wykryć już u płodu. w 20 tygodniu życia. Echokardiografia płodowa to specjalistyczne badanie ultrasonograficzne wykonywane między 18. a 22. tygodniem ciąży, które pozwala na szczegółową ocenę budowy i pracy serca płodu. Mimo ciągłego rozwoju techniki badania nie gwarantują 100-procentowej pewności co do diagnozy braku wrodzonych wad serca. Dotyczy to na przykład przetrwałego przewodu tętniczego Botalla (PDA) czy ubytku przegrody międzyprzedsionkowej - prawidłowych połączeń w ciąży, gdy nie zamkną się one w określonym czasie po urodzeniu.

Objawy zależą od wady. Na pewno objawy, które powinny wzbudzić czujność rodziców to:

  • Sinica – fioletowo-niebieskie zabarwienie skóry, szczególnie wokół ust i paznokci
  • Problemy podczas karmienia – przyspieszona oddech, duszność, nadmierne pocenie się
  • Słaby przyrost masy ciała
  • Obrzęki kończyn
  • Przyspieszone lub nieregularne bicie serca

Diagnoza opiera się na badaniach. Zaczynamy od badania klinicznego, następnie wykonuje się EKG, zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej oraz badania echokardiograficznego (USG serca, echo serca). To ostatnie jest w znacznej ilości przypadków badaniem rozstrzygającym.

Dokładniejszy obraz pozwala uzyskać rezonans magnetyczny, czy też tomografia komputerowa. W złożonych wrodzonych wadach serca u dzieci, konieczne jest poszerzenie diagnostyki o badania inwazyjne, jak cewnikowanie serca. Po zebraniu i analizie wszystkich wyników możemy ustalić plan leczenia wady wrodzonej serca.

 

Jak przygotować się do leczenia i hospitalizacji – praktyczne wskazówki dla rodziców i opiekunów

Najbardziej istotny dla dzieci z wrodzonymi wadami serca jest okres noworodkowy i niemowlęcy. Bez podjęcia odpowiedniego leczenia, około 50% dzieci z wadami serca można stracić w pierwszym roku życia. To podkreśla wagę obserwacji objawów, wczesnej diagnostyki i szybkiego wdrożenia leczenia.

Myśląc o praktycznych wskazówkach dla rodziców, którzy przygotowują się do hospitalizacji dziecka, warto:

  • Zgromadzić pełną dokumentację medyczną – wszystkie wyniki badań, karty informacyjne, listę przyjmowanych leków
  • Przygotować dziecko psychologicznie – w sposób dostosowany do wieku wyjaśnić, co będzie się działo
  • Zaplanować opiekę nad rodzeństwem - często może czuć się ono „mniej ważne” dla rodziców z powodu kierowania większości uwagi i działań na chore dziecko
  • Zaplanować „sprawy domowe”
  • Skontaktować się z pracownikiem socjalnym szpitala w sprawie możliwego wsparcia
  • Przygotować i spisać listę pytań do lekarzy – w trakcie rozmowy w szpitalu, można zapomnieć o to spytać

 

Jak wygląda leczenie i opieka specjalistyczna na różnych etapach życia pacjenta

Leczenie kardiochirurgiczne oraz kardiologiczne zabiegi interwencyjne, stanowią jedyną skuteczną metodę terapii większości wad wrodzonych, zwłaszcza dotyczących nieprawidłowości w budowie serca. Na szczęście aktualnie niemal wszystkie wrodzone wady serca u dzieci mogą być skorygowane chirurgicznie. U części pacjentów możliwe jest leczenie przed urodzeniem - wewnątrzmacicznie.

Niezbędne zabiegi przeprowadza się adekwatne do wady, często w pierwszym miesiącu życia dziecka. Operacyjna korekcja wady serca ma na celu przywrócenie prawidłowego funkcjonowania serca oraz odpowiedniego przepływu krwi.

W przypadkach noworodków z wadą przewodozależną - taką, w której krążenie krwi zależy od utrzymania drożności przewodu tętniczego  – leczenie prostaglandyną znacząco wpłynęło na poprawę rokowania i dania czasu na zaplanowanie i przeprowadzenie operacji.

W niektórych przypadkach (np. przy arytmii) zaleca się stosowanie farmakoterapii. Są to przeważnie leki dobrze tolerowane przez dzieci i niewywołujące działań niepożądanych pod warunkiem przyjmowania ich w zalecanych, odpowiednich dawkach.

Jeśli zaopatrzenie chirurgiczne odbyło się przed pojawieniem się istotnych zaburzeń hemodynamicznych, a odmiana wady nie jest bardzo ciężka, leczenie ma dobre rokowanie.

 

Codzienne funkcjonowanie – aktywność, szkoła i rozwój

Aktywność fizyczna – rewolucja w podejściu

Współczesne wytyczne kardiologiczne całkowicie odwróciły wcześniejsze podejście do aktywności fizycznej u dzieci z wadami serca. Aktywność fizyczna jest wskazana niezależnie od tego, jaką patologię układu krążenia reprezentuje nasz pacjent – podkreśla dr Anna Turska-Kmieć, przewodnicząca Sekcji Kardiologii Sportowej PTK.

Przez wiele lat dzieci z problemami kardiologicznymi bywały niepotrzebnie zwalniane z wysiłku przez lekarzy, jak i „chronione” przed wysiłkiem przez rodziców. Powodowało to ogromny problem z podejmowaniem jakiejkolwiek aktywności wysiłkowej w wieku dorosłym.

Wytyczne dotyczące wysiłku

Regularne wykonywanie ćwiczeń fizycznych w indywidualnie ustalonym zakresie jest rekomendowane wszystkim pacjentom z wadą wrodzoną serca. Aktywność fizyczna i tolerancja wysiłku u bezobjawowych pacjentów pediatrycznych z małymi zaburzeniami hemodynamicznymi po leczeniu  lub z wadami niewymagającymi leczenia są zbliżone do zdrowej populacji i nie wiążą się z ograniczeniami.

U niektórych osób z wadami serca obowiązuje bezwzględny zakaz uprawiania sportu. Dotyczy to wad powodujących komorowe zaburzenia rytmu, które podczas wysiłku mogą się znacznie nasilać, kardiomiopatii, wad powodujących znaczne nadciśnienie płucne oraz wad powodujących niedokrwienie mięśnia sercowego.

Funkcjonowanie w szkole

Dzieci z wadami serca mogą i powinny uczęszczać do szkoły, jednak wymagają pewnych dostosowań, takich jak:

  • Informacja dla nauczycieli i pielęgniarki szkolnej o stanie zdrowia dziecka
  • Pisemny plan postępowania w nagłych sytuacjach
  • Dostosowanie poziomu aktywności fizycznej zgodnie z zaleceniami kardiologa
  • Ewentualne zwolnienia z części zajęć WF (ale nie ze wszystkich!)
  • Wsparcie emocjonalne i zapobieganie nadmiernej ochronie

 

Jak wspierać dziecko emocjonalnie i budować jego poczucie bezpieczeństwa

Diagnostyka i leczenie wad serca u dziecka to wyzwanie nie tylko medyczne, ale też emocjonalne. Wsparcie rodziców bywa kluczem do tego, jak dziecko poradzi sobie z sytuacją. Dzieci chłoną emocje od opiekunów. Jeśli rodzic jest zestresowany czy zmartwiony, maluch może reagować niepokojem, trudnościami w zasypianiu czy spadkiem apetytu.

Zasady budowania poczucia bezpieczeństwa:

  • Otwarta komunikacja – odpowiadanie na pytania uczciwie, w sposób dostosowany do wieku
  • Normalność – życie rodziny powinno być jak najbardziej normalne
  • Pozwalanie dziecku na podejmowanie decyzji dotyczących jego zdrowia w miarę dorastania
  • Wsparcie specjalistyczne – nie wahać się korzystać z pomocy psychologa dziecięcego
  • Wsparcie psychologiczne ma pomagać w zrozumieniu wady serca i przekazaniu informacji o możliwości jej leczenia, przygotowaniu siebie i dziecka do pobytu w szpitalu, zabiegów i operacji oraz organizacji opieki nad dzieckiem z wadą serca i życia rodzinnego.

 

Jak rozpoznać niepokojące objawy i kiedy należy pilnie skontaktować się z lekarzem

Życie z wadą wrodzoną serca to zwykle długi okres czasu na poznanie choroby oraz uzyskanie informacji m.in o objawach, na które u danego pacjenta, trzeba zwrócić uwagę.

Objawy wymagające natychmiastowej pomocy to:

  • Trudności z oddychaniem, duszność
  • Nagła sinica lub nasilenie istniejącej
  • Utrata przytomności, omdlenie
  • Ból w klatce piersiowej
  • Bardzo szybki lub bardzo wolny puls
  • Nietypowa apatia, brak reakcji

Sytuacje wymagające kontaktu z kardiologiem w ciągu 24 godzin to:

  • Pogorszenie tolerancji wysiłku
  • Nowe obrzęki
  • Kołatanie serca, nieregularne uderzenia
  • Niepokojący przyrost lub spadek masy ciała
  • Gorączka trwająca dłużej niż 2-3 dni
  • Nasilenie pocenia się podczas karmienia (u niemowląt)

 

Jak wygląda przejście pacjenta spod opieki pediatrycznej do leczenia w systemie dla dorosłych

Dzięki postępom medycyny coraz więcej dzieci staje się dorosłymi ludźmi. Proces przejścia z opieki pediatrycznej do systemu dla dorosłych jest jednym kluczowych momentów w życiu pacjenta i wymaga wcześniejszego zaplanowania:

  • Rozpoczęcia edukacji z wyprzedzeniem – młodzi pacjenci powinni stopniowo uczyć się o swojej wadzie, historii leczenia i przyjmowanych lekach
  • Stopniowego zwiększania samodzielności w kontaktach z lekarzami
  • Rozeznania specjalistów zajmujących się prowadzeniem dorosłych z wrodzoną wadą serca, najlepiej w regionie lub miejsca zamieszkania
  • Przekazania pełnej dokumentacji medycznej
  • Spotkania z nowym lekarzem przed formalnym przejściem
  •  

Warto pamiętać, że młodzi dorośli mogą lekceważyć kontrole czując się dobrze („trudny wiek”, bunt). Dlatego budowanie świadomości, że opieka kardiologiczna to proces na całe życie, jest niezwykle istotne.

 

Najczęstsze obawy i pytania rodziców – fakty, które pomagają spokojniej przejść przez leczenie i opiekę nad dzieckiem

„Czy to moja wina?”

W ogromnej większości przypadków (około 90%) nie można ustalić przyczyny choroby. Czasem wady wrodzone mogą być związane z chorobą matki w czasie ciąży lub przyjmowaniem leków. Jednak w zdecydowanej większości wady powstają losowo i nie można im zapobiec.

„Czy moje dziecko przeżyje?”

Szacuje się, że dzięki postępowi diagnostyki prenatalnej, specjalistycznym zabiegom kardiochirurgicznym, kardiologii zabiegowej i leczeniu farmakologicznemu, całkowicie można wyleczyć wiele dzieci. Współczesna medycyna pozwala na to, aby ponad 90% dzieci z wrodzonymi wadami serca dożyło dorosłości.

„Czy będzie mogło prowadzić normalne życie?”

Postęp medycyny w dziedzinie kardiologii dziecięcej jest ogromny. Dostępne są nowoczesne metody diagnostyczne, zabiegowe i farmakologiczne. Wielu młodych pacjentów dorasta, prowadzi aktywne życie, uprawia sport, zakłada rodziny.

„Czy kolejne dziecko będzie miało wadę serca?”

Trzeba pamiętać, że to grupa bardzo zróżnicowana i nie ma tu reguły. Niektóre zaburzenia rozwoju serca i układu krążenia częściej występują w pewnych zespołach genetycznych. Wady serca mogą też być przekazywane z pokolenia na pokolenie (występować rodzinnie), dlatego rodzeństwo chorego dziecka może również wymagać diagnostyki. Warto skonsultować się z genetykiem przed planowaniem kolejnej ciąży.

Dzień Wiedzy o Wrodzonych Wadach Serca przypomina, że nie jesteście sami. Tysiące rodzin przechodzi przez podobne doświadczenia, a dzięki rozwojowi medycyny i dostępnemu wsparciu, dzieci z wadami serca mogą prowadzić pełne, szczęśliwe życie - dr n. med. Witold Mazur.

 

Czy to częsta przypadłość na Podkarpaciu?

Statystyki nie kłamią, a Podkarpacki NFZ ma wiedzę od samego źródła, czyli poradni i oddziałów kardiologicznych – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.  Grupa schorzeń o nazwie „Wady rozwojowe wrodzone, zniekształcenia i aberracje chromosomowe” dotycząca serca jest dość duża. Zawiera ponad 70 różnych problemów medycznych dotyczących serca i naczyń krwionośnych. Niestety, liczba chorych pacjentów jest zdecydowanie większa. Oto konkretne dane po przeanalizowaniu całego 2025 roku. Raport, który powstał dotyczy ilości pacjentów, którzy choć raz w tym roku skorzystali z pomocy specjalisty w zakresie konkretnych wad rozwojowych. To ponad 2 tysiące osób dorosłychponad 4 tysiące dzieci!

Co występuje najczęściej?

Najpierw dane dotyczące małych i młodych pacjentów – do 18-go roku życia:

  • Ubytek przegrody międzyprzedsionkowej: 997 dzieci
  • Ubytek przegrody międzykomorowej: 605 dzieci
  • Wrodzone wady rozwojowe przegród serca: 508 dzieci
  • Wrodzona niedomykalność zastawki aorty: 164 dzieci

W przypadku dorosłych pacjentów, dane wyglądają trochę inaczej:

  • Ubytek przegrody międzyprzedsionkowej: 453 osób
  • Wrodzone wady rozwojowe przegród serca: 333 osób
  • Inne wady rozwojowe naczyń mózgowych: 179 osób
  • Wrodzone wady rozwojowe zastawki aorty i zastawki dwudzielnej: 127 osób

 

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją obchodzony jest 23 lutego każdego roku. Został ustanowiony w 2001 roku przez Ministra Zdrowia i ma na celu aby zwiększanie świadomości na temat depresji – choroby, która może dotknąć każdego, niezależnie od wieku, płci czy sytuacji życiowej. Jego kolejnym celem jest przełamywanie stereotypów, zachęcanie do rozmowy o zdrowiu psychicznym oraz przypominanie, że depresja jest chorobą, którą można i należy leczyć – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

To dzień solidarności z osobami chorującymi, ale także moment, by podkreślić, jak ważna jest wczesna reakcja, wsparcie bliskich i dostęp do profesjonalnej pomocy. Rozmowa, zrozumienie i empatia mogą być pierwszym krokiem do poprawy samopoczucia i powrotu do zdrowia.

Pamiętajmy — szukanie pomocy to oznaka odwagi, a nie słabości. Nikt nie musi zmagać się z depresją samotnie. Dlatego zachęcamy dziś do przeczytania krótkiej rozmowy z naszą Ekspertką Martyną Szubart, psychologiem z Fundacji Pro-Fil.

 

Depresja to nie tylko smutek – 5 mniej oczywistych sygnałów, na które zwracają uwagę Eksperci

Depresja często rozwija się w sposób trudny do zauważenia. Nie zawsze zaczyna się od wyraźnego obniżenia nastroju. Czasem pojawia się poprzez subtelne zmiany w myśleniu, przeżywaniu emocji czy codziennym funkcjonowaniu. Oto pięć obszarów, które w rozmowie terapeutycznej mogą mieć kluczowe znaczenie w rozpoznaniu pierwszych sygnałów choroby:

1. Zmiana w przeżywaniu radości i zaangażowania. Czy to, co kiedyś było ważne i przyjemne, nadal daje satysfakcję?

W depresji bardzo często pojawiają się zmiany w przeżywaniu radości, satysfakcji oraz zaangażowania. Jednym z objawów najczęściej pojawiających się jest anhedonia czyli stan w którym osoba w depresji traci zdolność do odczuwania przyjemności.

Tak naprawdę oznacza to że dana osoba doświadcza braku motywacji, odczuwa słabiej radość, ma poczucie „odcięcia” czyli stanu w którym nic nie cieszy oraz zmniejszony napęd – czyli mniej energii do podejmowania działań.

W depresji często to co kiedyś dawało satysfakcje przestaje dostarczać pozytywnych wrażeń. Wiele osób opisuje to takimi zdaniami jak „Wiem, że powinnam się cieszyć, ale nie potrafię” lub „To nie to samo co kiedyś”.

Ważne jest rozróżnienie depresji od zmęczenia i kryzysu sytuacyjnego:

  • w zmęczeniu radość pojawia się po odpoczynku
  • w kryzysie przyjemność się pojawia, ale jest ograniczona przez problem jaki napotkała jednostka
  • w depresji utrata odczuwania szczęścia jest długotrwała, stan taki musi utrzymywać się min. 2 tygodnie lub dłużej.

2. Wewnętrzny sposób mówienia o sobie. Jak wygląda dialog wewnętrzny w sytuacjach porażki, błędu lub trudności?

W depresji zmienia się nie tylko nastrój, ale również sposób mówienia o sobie. Nasz wewnętrzny dialog staje się surowy, bezlitosny często uogólniający. Nie jest to samokrytyka tylko podważanie własnej wartości.

W depresji występuje tzw. negatywna triada poznawcza opisana przez Arona Becka składająca się na: negatywne przekonanie:

  • o sobie „jestem niewystarczająca”
  • o świecie „wymagający i niebezpieczny” i
  • o przyszłości „nic nie zmieni się na lepsze”.

3. Spadek energii i trudność w rozpoczynaniu działania. Czy codzienne obowiązki zaczynają wymagać nieproporcjonalnie dużego wysiłku?

W depresji codzienne obowiązki zaczynają „ważyć” więcej. Trudności pojawiają się z takimi czynnościami jak wstanie z łóżka, zrobienie posiłku, odebranie telefonu czy zrobienie podstawowych zakupów. W depresji trudnością nie jest brak energii ale podjęcie się działania. Jest to tzw. zaburzenie popędu psychoruchowego. Osoba w depresji trwa w błędnym kole: brak energii – odkładanie czynności na później – poczucie winy – spadek samooceny – jeszcze większa niechęć i spadek energii.

4. Zmiana w przeżywaniu emocji. Czy emocje stają się przytłaczające, czy raczej pojawia się poczucie pustki i zobojętnienia?

W depresji obserwujemy różne stany. Przeżywanie emocji może iść w kierunku nadmiaru i przytłoczenia lub pustki i zobojętnienia. Podczas przytłoczenia emocjonalnego obserwujemy głęboki smutek, płaczliwość, małe trudności które potrafią wywołać nieproporcjonalną reakcje, stałe napięcie, intensywne poczucie winy i wstydu za własne zachowanie. Jest to stan dużej wrażliwości i przeciążenia układu nerwowego. Podczas emocjonalnej pustki pojawiają się braki w odczuwaniu radości, ekscytacji, zauważa się brak spontanicznych reakcji, osoby często opisują to jako poczucie że w ich życiu „nic się nie dzieje”. Może pojawić się również mieszanka obu tych stanów np. na co dzień osoba odczuwa pustkę ale przy małym sygnale pojawia się fala emocji, po której wraca się do stanu obojętności.

 

5. Myślenie o przyszłości i poczucie sensu. Czy pojawia się trudność w wyobrażaniu sobie przyszłości lub przekonanie, że nic nie może się zmienić?

Osoba myśląca o przyszłości, a zmagająca się z depresją ma zawężoną perspektywę co oznacza, że ciężko jej wyobrazić sobie co będzie za kilka miesięcy, zanika snucie marzeń, nie pojawia się ekscytacja i myśl co ma się wydarzyć. Osoba straci poczucie wpływu, które można porównać to do wyuczonej bezradności czyli stwierdzenia, że działanie nie ma sensu. Spadek poczucia sensu, rzeczy które były ważne jak relacje, praca, rozwój przestają takie być. W depresji trudnością nie jest brak celu ale brak łączenia emocji z planami – podsumowuje Martyną Szubart.

 

Depresja na Podkarpaciu

Statystyki nie kłamią, a Podkarpacki NFZ ma wiedzę od samego źródła, czyli poradni i oddziałów szpitalnych – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.  Choć jeden epizod depresyjny był w całym ubiegłym roku powodem wizyty u specjalisty aż 29 879 Pacjentów!

Czasami pojawiają się opinie, że depresja dotyka tylko wybranych grup wiekowych – a to nieprawda. To choroba, którą można leczyć i z którą zmagają się zarówno młode osoby jak i starsze. Oto konkretne dane.

Grupa wiekowa

Liczba pacjentów

0-17

865

18-34

4 218

35-44

4 613

45-54

6 309

55-64

6 493

65-74

5 198

75+

3 099

 

 

Procentowo, największą grupę stanowią pacjenci w wieku 45-54 oraz 55-64 lat. Dzieci 2,9%, a osoby w starsze niż 75 lat – 10,4%. Choroba nie patrzy zatem w kalendarz i to ile mamy lat. Zawsze gdy potrzebujemy pomocy lub podejrzewamy, że sami nie poradzimy sobie z problemem, zwrócimy się po pomoc do specjalistów – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.

 

Marcowe dni zawiązane ze zdrowiem

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Światowy Dzień Nerek

Światowy Dzień Nerek to międzynarodowa inicjatywa obchodzona co roku w marcu, której celem jest zwiększanie świadomości na temat znaczenia nerek dla zdrowia człowieka oraz profilaktyki chorób nerek. Dzień ten przypomina, jak ważne są regularne badania, zdrowy styl życia i wczesne wykrywanie schorzeń, które często przez długi czas nie dają wyraźnych objawów – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

Głównym założeniem kampanii jest edukacja społeczeństwa w zakresie zapobiegania przewlekłej chorobie nerek oraz promowanie działań wspierających zdrowie układu moczowego w myśl zasady „zdrowe nerki w zdrowym ciele”. Zdrowy tryb życia, zapobieganie schorzeniom cywilizacyjnym oraz wczesna diagnoza pozwala skutecznie uchronić organizm przed przewlekłą chorobą nerek lub spowolnić przebieg choroby a tym samym poprawić jakość życia pacjentów i uniknąć poważnych powikłań.

Ciekawostki o nerkach:

  • nerki każdego dnia filtrują około 150–180 litrów krwi, usuwając między innymi toksyny i nadmiar wody z organizmu,
  • choć są niewielkie (wielkości zaciśniętej pięści), pełnią ponad 10 ważnych funkcji, m.in. regulują ciśnienie tętnicze i stężenie elektrolitów we krwi,
  • człowiek może prawidłowo funkcjonować mając tylko jedną sprawną nerkę,
  • choroby nerek najczęściej rozwijają się bezobjawowo przez wiele lat, dlatego nazywane są „cichym problemem zdrowotnym”,
  • nerki produkują hormony wpływające na wytwarzanie czerwonych krwinek oraz zdrowie kości,
  • nerki aktywnie odkwaszają organizm
  • szacuje się, że nawet co 10. dorosła osoba może mieć przewlekłą chorobę nerek — często o tym nie wiedząc,
  • u osób zdrowych picie odpowiedniej ilości wody pomaga nerkom usuwać produkty przemiany materii i wspiera ich prawidłową pracę.

Podkarpackie statystyki

Gdy pojawia się problem z nerkami, pacjenci powinni trafić do specjalisty nefrologa lub urologa. Na terenie województwa podkarpackiego działa ponad 70 poradni nefrologicznych i urologicznych – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ. Z naszych danych wynika, że takie problemy medyczne są dość częste na Podkarpaciu. W ubiegłym roku, aż 50 tysięcy pacjentów skorzystało choć raz z pomocy medycznej właśnie z powodu chorób nerek. Ponadto 3309 pacjentów udało się do specjalisty z powodu kamicy nerkowej, a 1571 chorych wymagało pobytu na oddziale szpitalnym!

Dlatego we współpracy z dr hab. n. med. Agnieszką Gala-Błądzińską konsultantem wojewódzkim w dziedzinie transplantologii klinicznej oraz w ramach akcji „Dziś jest dzień…” i „Słuchaj Eksperta” podpowiadamy, na co zwrócić szczególną uwagę i jak zapobiegać chorobom nerek.

Czy nerki naprawdę mogą chorować po cichu? Skąd mam wiedzieć, że coś jest nie tak?

Tak – ból w okolicy nerek (okolicy lędźwiowej) pojawia się tylko w przypadku nielicznych schorzeń nerek, w pozostałych chorobach nerki bardzo długo nie bolą i nie dają wyraźnych objawów. Można powiedzieć, że pracują „w tle”, jak filtr w akwarium – dopóki działa, nie zwracamy na niego uwagi. Problem w tym, że pierwsze objawy przewlekłej choroby nerek pojawiają się dopiero wtedy, gdy uszkodzenie jest już zaawansowane i dotyczy ponad 70% czynnego miąższu nerek. Dlatego tak ważne jest wykonywanie prostych badań przesiewowych: kreatynina z krwi, albuminuria (UACR) z badaniem ogólnym moczu, USG jamy brzusznej. Osoby u których w rodzinie występują schorzenia nerek, z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą, otyłością, z współistniejącymi schorzeniami serca, palące papierosy oraz seniorzy powinni kontrolować te badania regularnie. Wczesne wykrycie zaburzeń funkcji nerek daje realną szansę na wyleczenie lub zahamowanie postępu choroby.

Ile wody naprawdę powinniśmy pić? Czy kawa i herbata się liczą?

Dla większości dorosłych bezpieczne minimum to dla osoby dorosłej 30ml na każdy kg masy ciała płynów dziennie, natomiast zapotrzebowanie rośnie przy wysiłku, upale czy gorączce. Nerki działają jak biologiczna oczyszczalnia – potrzebują wody, żeby skutecznie usuwać zbędne produkty przemiany materii. Kawa i herbata wliczają się do bilansu płynów, choć nie powinny być jego podstawą. Zbyt mała ilość spożywanych płynów sprzyja zagęszczeniu moczu i kamicy moczowej. Najprostszy wskaźnik? Jasny, słomkowy kolor moczu zwykle oznacza dobre nawodnienie. Jeśli jest ciemny – to zwykle sygnał, że organizm prosi o wodę.

Czy leki przeciwbólowe naprawdę mogą uszkodzić nerki?

Tak, szczególnie jeśli są przyjmowane często i bez kontroli lekarza. Popularne leki przeciwbólowe z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) zaburzają przepływ krwi przez nerki, a przy długotrwałym stosowaniu mogą prowadzić do ich trwałego uszkodzenia. Ryzyko uszkodzenia nerek rośnie u osób starszych, odwodnionych oraz z nadciśnieniem tętniczym czy cukrzycą. Wiele leków przeciwbólowych – nawet dostępny bez recepty – może spowodować nieodwracalne uszkodzenie nerek. Jeśli ktoś musi regularnie przyjmować leki przeciwbólowe, powinien skonsultować to z lekarzem.

Mam nadciśnienie i cukrzycę. Dlaczego lekarz mówi, że muszę badać nerki?

Bo to właśnie nadciśnienie i cukrzyca są najczęstszymi przyczynami przewlekłej choroby nerek w Polsce. Wysokie ciśnienie tętnicze uszkadza naczynia krwionośne w całym organizmie w tym delikatne struktury (zwane kłębuszkami nerkowymi) filtrujące w nerkach. Z kolei podwyższone stężenie glukozy we krwi niszczy naczynia krwionośne w całym organizmie – również w nerkach. Regularne badania funkcji nerek, ale również ciśnienia tętniczego oraz glikemii pozwalają wychwycić zmiany w organizmie, zanim dojdzie do niewydolności nerek. Dodatkowo kontrola masy ciała to realna ochrona nerek. To inwestycja w zdrowie oraz profilaktyka pozwalająca uniknąć leczenia nerkozastępczego (w tym dializoterapii) w przyszłości.

Czy zdrowe nerki bolą? Kiedy zgłosić się do lekarza?

Nerki nie są unerwione, dlatego nie bolą. Ból nerek powoduje poszerzenie torebki włóknistej, którą otoczone są nerki i pojawia się przy powiększeniu nerek np. na skutek kamicy moczowodowej czy nacieku zapalnego w nerkach. Natomiast większość bardzo poważnych w skutkach schorzeń nerek przebiega bezboleśnie. Dlatego nie warto czekać na ból jako sygnał alarmowy chorób nerek. Do lekarza należy bezwzględnie zgłosić się, gdy pojawią się obrzęki, pienisty mocz, krwiomocz, częste oddawanie moczu, przewlekłe zmęczenie czy nagły wzrost ciśnienia tętniczego. Wiele osób lekceważy takie objawy, tłumacząc je stresem czy wiekiem. Tymczasem, mogą one świadczyć o poważnej chorobie nerek. Im wcześniej zaczniemy działać, tym większa szansa na wyleczenie lub zahamowanie procesu chorobowego.

Chore nerki najczęściej nie bolą – dlatego to my musimy zrobić pierwszy krok. Zdrowy tryb życia chroniący przed chorobami cywilizacyjnym, unikanie leków uszkadzających nerki (jak np.: NLPZ, toksyczne dawki witaminy D), oraz regularne badania profilaktyczne krwi, moczu, USG jamy brzusznej mogą zdecydować o tym, czy za kilkanaście lat będziemy zdrowi – podsumowuje dr hab. n. med. Agnieszka Gala-Błądzińska.

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej

Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej obchodzony jest co roku 20 marca. Jego celem jest zwiększenie świadomości na temat znaczenia zdrowia jamy ustnej dla ogólnego zdrowia i jakości życia. To dobra okazja, aby przypomnieć, jak ważna jest codzienna higiena jamy ustnej, regularne wizyty u dentysty oraz profilaktyka chorób zębów i dziąseł. Dbanie o zdrowy uśmiech pomaga zapobiegać próchnicy, chorobom przyzębia oraz wielu innym problemom zdrowotnym. Regularna higiena i kontrole stomatologiczne pozwalają zachować zdrowe zęby przez całe życie – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

Ciekawostki o zdrowiu jamy ustnej:

  • człowiek ma 32 zęby stałe, ale aż 20 zębów mlecznych pojawia się wcześniej u dzieci,
  • szkliwo zębów jest najtwardszą tkanką w ludzkim organizmie – jest twardsze nawet niż kości,
  • w jamie ustnej człowieka żyje ponad 700 gatunków bakterii. Większość z nich jest nieszkodliwa, ale część może powodować próchnicę lub choroby dziąseł,
  • produkowana w ciągu dnia ślina może mieć objętość nawet 1–1,5 litra i pomaga chronić zęby przed bakteriami,
  • pierwszą szczoteczkę do zębów przypominającą współczesną wynaleziono w XV wieku w Chinach,
  • zaleca się wymianę szczoteczki co około 3 miesiące lub wcześniej, jeśli włosie się zużyje,
  • choroby jamy ustnej należą do najczęstszych chorób na świecie, ale w wielu przypadkach można im zapobiegać dzięki właściwej higienie.

Co w ramach NFZ?

Bezpłatna opieka dentystyczna – w określonym zakresie – przysługuje każdej osobie, która ma prawo do świadczeń. Do stomatologa nie jest wymagane skierowanie. Stomatolog, który podpisał umowę z NFZ, ma opłacone swoje usługi w ramach kontraktu. Skoro więc płacisz składkę na ubezpieczenie zdrowotne, korzystaj z przysługujących Ci świadczeń na NFZ i lecz zęby za darmo. Nie możesz współpłacić za leczenie. Nie ma więc takiego rozwiązania, że np. nie płacisz za leczenie ubytku w zębie, ale dopłacasz, by Ci dentysta w szóstce założył białą plombę. Jeśli chcesz coś poza standardem, płacisz za całość usługi. Sprawdź wykaz wszystkich gabinetów stomatologicznych w ramach ubezpieczenia.

Stałą, bezpłatną opiekę dentystyczną dla uczniów do końca szkoły średniej zapewnia także szkoła. Jeśli w szkole nie ma gabinetu stomatologicznego, musi ona zawrzeć umowę na leczenie zębów dzieci z najbliższą poradnią. Taką, która ma umowę z NFZ. Poradnie przyjmują uczniów poza kolejnością.

Uzupełniającym sposobem zapewnienia dzieciom opieki stomatologicznej jest dentobus. Dociera on zwłaszcza do mniejszych miejscowości. Na Podkarpaciu w 2025 r. skorzystało z jego pomocy kilka tysięcy dzieci. Informacje, w jakich miejscowościach zatrzymuje się dentobus, można znaleźć na stronie internetowej Podkarpackiego NFZ.

Zapraszam do przeczytania rozmowy z naszą Ekspertką doktor Agnieszką Nowak-Hnatyk, a później do sprawdzenia co możemy otrzymać w ramach ubezpieczenia, gdzie znajdziemy bezpłatną pomoc, a także ile zębów wyleczono na Podkarpaciu – zachęca Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.

Zdrowy uśmiech to nie tylko estetyka – to Twoja inwestycja w zdrowie całego organizmu

Stan jamy ustnej to prawdziwe „lustro”, w którym odbija się kondycja całego organizmu. Nadal często spotykamy się z pytaniem stawianym przez Pacjentów w gabinecie stomatologicznym - ”A co ja tak właściwie mogę ramach NFZ-u zrobić u dentysty?”.

A odpowiedź jest prosta. Zacznijmy od profilaktyki, czyli regularnych przeglądów – mówi doktor Agnieszka Nowak-Hnatyk.

Już podczas pierwszej wizyty możemy rozplanować nasze wspólne działania na cały rok. Możemy nauczyć Pacjenta jak dbać o jamę ustną - dopasować odpowiednią metodę szczotkowania i wskazać jak prawidłowo nitkować przestrzenie między zębowe. Zwrócić uwagę na dietę oraz uwzględnić wskazania do leczenia zachowawczego, chirurgicznego, periodontologicznego jak również protetycznego.

Z okazji Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej przypominamy: dbanie o zęby i dziąsła to jeden z najprostszych sposobów na uniknięcie poważnych chorób serca, nerek czy stawów.  Możesz zadbać o siebie z pomocą Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jama ustna to brama do organizmu

To połączenie może wydawać się zaskakujące, ale jama ustna to „brama” do całego organizmu. Relacja między zębami, a resztą ciała opiera się głównie na krwiobiegu.

Gdy w zębie rozwija się próchnica lub gdy dziąsła są w stanie zapalnym (krwawią), dochodzi do przerwania bariery ochronnej. Drobnoustroje mogą osadzać się na zastawkach serca lub jego wewnętrznej wyściółce (wsierdziu), powodując groźny stan zapalny, który niszczy tkankę serca.

Relacja między cukrzycą a stanem dziąseł (parodontozą) to tzw. „ulica dwukierunkowa”: Przewlekły stan zapalny w ustach sprawia, że organizm produkuje cytokiny, które zwiększają oporność na insulinę. Utrudnia to kontrolę poziomu cukru we krwi. Wysoki poziom cukru osłabia białe krwinki i pogarsza gojenie ran, co przyspiesza niszczenie dziąseł i kości wokół zębów.

Nieleczona jama ustna to stałe źródło bakterii i markerów zapalnych, które „podróżują” po organizmie, obciążając układ odpornościowy i uszkadzając odległe narządy.

Profilaktyka zamiast leczenia (Rola NFZ)

Wiele osób odkłada wizytę u stomatologa do momentu pojawienia się bólu. Tymczasem w ramach ubezpieczenia zdrowotnego w NFZ, każdy pacjent ma prawo do bezpłatnego przeglądu stomatologicznego raz w roku. To kluczowy moment, by wykryć wczesne stadium próchnicy lub inne niepokojące zmiany. To w tej chwili właśnie nam lekarzom powinna włączyć się czujność onkologiczna. Pamiętajmy również, że raz w roku przysługuje nam skaling, czyli profesjonalne usuwanie kamienia nazębnego, które chroni nas przed paradontozą i chorobami dziąseł.

Dla podtrzymania efektu możemy 3 razy do roku przeprowadzać kontrole jamy ustnej. Dobrze w tym miejscu jest zwrócić uwagę, że kontrole dotyczą dzieci, dorosłych oraz co ważne pacjentów z uzupełnieniami protetycznymi ruchomymi. Przypomnijmy właśnie pacjentom protetycznym, jak ważne jest kontrolowanie stany zębów filarowych, wyrostków zębodołowych jak również błony śluzowej jamy ustnej.

Inwestycja w uśmiech dziecka

Narodowy Fundusz Zdrowia kładzie szczególny nacisk na opiekę nad najmłodszymi. Dzieci i młodzież do 18. roku życia mogą korzystać z szerszego zakresu bezpłatnych plomb oraz zabiegów profilaktycznych. Warto pamiętać o lakowaniu zębów szóstych (do ukończenia 7. roku życia) oraz regularnym lakierowaniu, które wzmacnia szkliwo i czyni je odpornym na działanie kwasów i cukrów.

Podsumowując : Nie czekaj na ból! Z okazji Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej sprawdź listę gabinetów stomatologicznych z kontraktem NFZ w Twojej okolicy i umów się na kontrolę już dziś. Zdrowy uśmiech to najlepsza wizytówka i inwestycja w Twoją przyszłość – zachęca dr Agnieszka Nowak-Hnatyk.

Do czego masz prawo w ramach NFZ?

Dorośli, dzieci i młodzież mają prawo do wielu świadczeń, Kilka wybranych poniżej – mówi Rafał Śliż.

  • leczenia bólu zęba – jeśli zgłosisz się z bólem zęba do dowolnego dentysty lub przychodni stomatologicznej z umową z NFZ – przyjmie Cię w dniu zgłoszenia. Po godzinie 19.00 pomoc otrzymasz w placówkach, które pełnią dyżur stomatologicznej pomocy doraźnej
  • plomby – „białe plomby” przysługują Ci w zębach przednich górnych i dolnych (od trójki do trójki) – w przypadku dorosłych jest to tzw. kompozytowy materiał chemoutwardzalny; w przypadku dzieci do 18 lat to szybkoschnący światłoutwardzalny materiał kompozytowy. W dalszych zębach (od czwartego) przysługują Ci plomby z materiału kapsułkowego stosowanego do wypełnień ubytków
  • leczenia kanałowego – jeśli jesteś dorosły, przysługuje Ci leczenie kanałowe od kła do kła (3–3). Dzieciom i młodzieży do 18 lat, kobietom w ciąży i połogu przysługuje leczenie kanałowe wszystkich zębów
  • protezy – masz prawo do protezy częściowej z zastosowaniem elementów doginanych od 5 brakujących zębów lub w przypadku bezzębia – protezy całkowitej szczęki lub żuchwy. Świadczenia protetyczne przysługują Ci raz na 5 lat, naprawa protezy zębowej – raz na 2 lata. Jeśli masz za sobą operacyjne leczenie nowotworów w obrębie twarzoczaszki – protezy przysługują bez ograniczeń czasowych
  • znieczulenia
  • badania lekarskiego stomatologicznego z instruktażem higieny jamy ustnej – raz w roku
  • kontrolnego badania lekarskiego – 3 razy w roku
  • zdjęcia rentgenowskiego wewnątrzustnego
  • leczenia zmian na błonie śluzowej jamy ustnej
  • usunięcia kamienia nazębnego
  • oczyszczanie kieszonek zębowych
  • usunięcia zęba jedno- i wielokorzeniowego.

Dodatkowo dzieci i młodzież do ukończenia 18 lat mają między innymi prawo do:

  • zabezpieczenia lakiem szczelinowym bruzd pierwszych trzonowców stałych – raz do ukończenia 8 roku życia oraz bruzd drugich trzonowców stałych – raz do ukończenia 14 roku życia
  • lakierowania wszystkich zębów mlecznych i stałych, ale nie częściej niż raz na kwartał
  • impregnacji zębiny zębów mlecznych
  • kosmetycznego pokrycia niedorozwoju szkliwa w zębach stałych
  • leczenia chorób przyzębia
  • leczenia ortodontycznego aparatami ruchomymi do ukończenia 12 lat  – należy się zgłosić do lekarza ortodonty.
  • W ramach NFZ profilaktyczne zabiegi stomatologiczne przysługują także dzieciom w 6, 9 i 12 miesiącu życia oraz w 2, 3, 4, 5, 6, 7, 10, 12, 13, 16, 19 roku życia. Są to terminy przesiewowych badań okresowych.

Jak wygląda leczenie w ramach ubezpieczenia na Podkarpaciu?

Podkarpacki NFZ przeznaczył w ubiegłym roku na leczenie stomatologiczne pacjentów niemal 239 mln złotych! Na tą olbrzymią kwotę składa się ponad sto różnych świadczeń, które są możliwe w ramach ubezpieczenia i które finansuje NFZ. Poniżej wykaz tych, które najczęściej pojawiają się w rozliczeniach Podkarpackiego NFZ – mówi Rafał Śliż.

  • 297 tysięcy pacjentów skorzystało z badania bez leczenia. Dodatkowo 11 tysięcy dzieci miało badania profilaktyczne, a prawie 800 skorzystało z tzw. wizyty adaptacyjnej – pierwszej wizyty u stomatologa, bez żadnego leczenia. Za wszystkie te wizyty, NFZ zapłacił prawie 41 mln zł.
  • Wykonano 24 tysiące zdjęć RTG, przy czym 17,5 tysięcy zdjęć zębów i 6,5 tysięcy zdjęć pantomograficznych. Za wszystkie te zdjęcia, NFZ zapłacił 1,8 mln zł.
  • Podano 126 tysięcy znieczuleń dla 66 tysięcy pacjentów (nie licząc znieczuleń przy ekstrakcji zęba). Za te znieczulenia, NFZ zapłacił 2,8 mln zł.
  • Zadbano również o wygląd zębów, wykonując lakierownie zębów u ponad 65 tysięcy pacjentów i usunięto złogi nazębne u 115 tysięcy pacjentów. Za wszystkie te procedury, NFZ zapłacił ponad 42,4 mln zł.
  • Wyleczono z próchnicy ponad 211 tys. zębów oraz odbudowano powierzchnie 507 tysięcy zębów u ponad 215 tysięcy pacjentów. Za wszystkie te zabiegi, NFZ zapłacił prawie 56,6 mln zł. To największa łączna kwota za poszczególny typ zabiegu.
  • Wyleczono endodontycznie (czyli kanałowo) 7,5 tysięcy zębów u 5,5 tysiąca pacjentów. Za wszystkie te zabiegi, NFZ zapłacił ponad 2,8 mln zł.
  • Wykonano ponad 4,5 tysiąca aparatów ortodontycznych. Za wszystkie te aparaty i wizyty z nimi związane, NFZ zapłacił prawie 4,5 mln zł.
  • Wykonano prawie 32 tysiące protez zębowych. Ich koszt pokryty przez NFZ to ponad 28 mln zł.

 

Obejrzyjcie również krótką rozmowę z naszą Ekspertką
dr Agnieszką Nowak-Hnatyk
⬇️

Kwietniowe dni zawiązane ze zdrowiem

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu obchodzony jest 2 kwietnia i ma na celu zwiększenie wiedzy na temat autyzmu oraz budowanie akceptacji dla osób w spektrum. Jest to okazja do zwrócenia uwagi na potrzeby tych osób oraz ich rodzin, a także na wyzwania, z jakimi mierzą się na co dzień.

W tym dniu organizowane są różne akcje edukacyjne i społeczne, które pomagają przełamywać stereotypy i promować zrozumienie. Podkreśla się również, jak ważne jest wsparcie, empatia i tworzenie przyjaznego środowiska, w którym osoby z autyzmem mogą rozwijać swoje możliwości i czuć się częścią społeczeństwa – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.

Zapraszamy do spotkania ze światem, który na co dzień jest tuż obok nas – choć często go nie dostrzegamy

Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Dysfunkcjami Rozwojowymi BRUNO prowadzi w Rzeszowie Ośrodek Rewalidacyjno – Edukacyjno - Wychowawczy INA, w którym dzieci z niepełnosprawnościami – w tym dzieci w spektrum autyzmu – realizują obowiązek wychowania przedszkolnego i obowiązek szkolny oraz uczestniczą w zajęciach wczesnego wspomagania rozwoju. Z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu poprosiliśmy rodziców i terapeutów z naszego Ośrodka, by opowiedzieli o świecie, w którym żyją razem z dziećmi. Nie o trudnościach i wyzwaniach – choć tych nie brakuje – ale o tym, co w tym świecie zaskakuje, wzrusza i zmienia na dobre każdego, kto chce do niego zajrzeć – mówi Joanna Marnik – prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Dysfunkcjami Rozwojowymi BRUNO.

Świat w HD

Zacznijmy od tego, co najbardziej uderza osoby towarzyszące dzieciom w spektrum autyzmu na co dzień: sposób, w jaki te dzieci widzą to, czego my – dorośli, wiecznie zabiegani – już nie dostrzegamy.

Pani Ilona, oligofrenopedagog i wychowawczyni Marysi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, pisze tak:

„Marysia staje się przewodnikiem po świecie, którego my – dorośli, wiecznie zabiegani – już nie dostrzegamy. Kiedy idziemy ulicą, Marysia uczy mnie uważności radykalnej. Tam, gdzie ja widzę po prostu drogę do celu, ona dostrzega fakturę liścia na chodniku, specyficzny błysk w kałuży czy rytm kroków mijanego przechodnia. Każdy detal, który dla innych jest szumem, dla niej jest istotnym komunikatem. To właśnie dzięki niej nauczyłam się, że świat nie jest tylko tłem, ale żywym obrazem, w którym nawet najmniejszy szczegół zasługuje na zatrzymanie. Ta wspólna droga uczy mnie pokory wobec chwili i pokazuje, że »najwyższa kontemplacja świata« dzieje się właśnie tam – między jednym a drugim krokiem na zwykłej ulicy."

Podobne spostrzeżenia ma mama Alana, Pani Maria:

„Zachwyca mnie spostrzegawczość mojego synka. Zauważa każdy szczegół – kiedy zmienię kolczyki lub fryzurę, od razu mi się przygląda. Widzę w jego oczkach, że to zauważył. Uważam, że jest bardziej spostrzegawczy niż inni, nawet dorośli ludzie otaczający mnie."

Może właśnie dlatego osoby w spektrum autyzmu potrafią być tak doskonałymi obserwatorami – widzą świat w rozdzielczości, której większość z nas już dawno nie używa.

Język, który nie potrzebuje słów

Jednym z najczęściej powtarzających się wątków w opowieściach rodziców i terapeutów jest komunikacja – ale nie ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. To język gestów, spojrzeń, drobnych ruchów, które czasem mówią więcej niż tysiąc słów.

Pani Urszula, fizjoterapeutka, opowiada o swojej podopiecznej, Marysi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu:

„Przez wiele tygodni wspólnej pracy nie podejmowała prób komunikacji ani nie odpowiadała na komunikaty z mojej strony, prezentowała również wiele zachowań trudnych. Podczas jednych z zajęć puszczałam bańki mydlane, a następnie odłożyłam butelkę na półkę. Po chwili dziewczynka podeszła, wzięła ją i podała mi do ręki. Odebrałam to jako próbę komunikacji i ponownie zaczęłam puszczać bańki. Dziewczynka obserwowała je w skupieniu i uśmiechnęła się, jakby cieszyła się, że jej komunikat został zrozumiany. Ta sytuacja była dla mnie sygnałem, że po wielu tygodniach pracy dziewczynka zaczęła mi ufać."

Dziś – jak dodaje terapeutka – dziewczynka podejmuje wiele prób komunikacji, reaguje na komunikaty terapeutów i prezentuje znacznie mniej zachowań trudnych. Ale to ten pierwszy, cichy gest – podanie butelki do ręki – stał się początkiem prawdziwego spotkania.

Pani Maria, mama Alana, opisuje podobne wspomnienie:

„Bardzo lubię, kiedy podczas zajęć hipoterapii wsiada na konia i w tym momencie za każdym razem patrzy na mnie z błyskiem w oku, jakby chciał powiedzieć: »Mama, czy ty to widzisz?« To jego spojrzenie i radość mówią więcej niż tysiąc słów. Uczę się od niego każdego dnia, że język ciała, czasami milczenie, potrafią być tak samo głębokim przekazem."

A na koniec dodaje jeszcze jeden gest, który zna każdy rodzic, ale u niej nabiera szczególnego znaczenia:

„Uwielbiam, kiedy przychodzi po prostu dać mi buziaka."

Zaufanie, które buduje się po swojemu

Pan Damian, oligofrenopedagog pracujący z dziećmi z niepełnosprawnościami, w tym z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, zwraca uwagę na coś, co jest chyba jedną z najważniejszych lekcji pracy z dziećmi w spektrum autyzmu - że budowanie relacji z nimi przyjmuje często niestandardowe formy:

„Nie są to zawsze jednoznaczne, społecznie typowe oznaki zaufania. W praktyce terapeutycznej znaczenia nabierają drobne gesty, takie jak samodzielne wejście do sali, zajęcie miejsca obok terapeuty czy pozostawanie w przestrzeni zajęć. Odczytuję je jako ważne sygnały rozwijającej się relacji oraz stopniowego budowania poczucia bezpieczeństwa."

Podobnie relacjonuje to Pani Karolina, oligofrenopedagog, terapeutka autyzmu i wczesnego wspomagania rozwoju dziecka:

„Zaufanie rozpoznaję po subtelnej zmianie: dłuższym spojrzeniu, małym geście, przybliżeniu się, pozostaniu obok bez napięcia. To są momenty, które przypominają mi, dlaczego ta praca ma tak głęboki sens.”

To jeden z tych paradoksów, które uświadamia praca z dziećmi autystycznymi: żeby zobaczyć, jak wygląda zaufanie, trzeba najpierw porzucić własne wyobrażenia o tym, jak powinno ono wyglądać. A wtedy okazuje się, że dziecko, które siada obok, które samo wchodzi do sali, które – jak w przypadku dziewczynki z historii Pani Urszuli – podaje terapeutce butelkę z bańkami, właśnie powiedziało więcej niż niejedno „ufam ci".

Małe kroki, wielkie znaczenia

W pracy z dziećmi w spektrum autyzmu nie ma drogi na skróty. Ale – jak mówią nasi terapeuci – to właśnie w cierpliwym czekaniu kryje się coś, co trudno opisać słowem.

Wspominany już wyżej Pan Damian mówi wprost:

„Każdy postęp, nawet bardzo mały, bywa sukcesem i trzeba go oceniać indywidualnie, w zależności od możliwości i potrzeb dziecka. Małe zmiany mogą mieć duże znaczenie."

A mama Alana, Pani Maria, wskazuje, że ten sam szacunek do „małości" obowiązuje nie tylko w terapii, ale i w codziennym rodzicielstwie:

„Podczas zakupów pozwalam mu czasami decydować, do którego sklepu wchodzimy, a do którego nie. Wiem, że wtedy czuje się ważny i szanowany."

To być może jedna z najważniejszych rzeczy, których uczą nas dzieci w spektrum: że wartość człowieka nie zależy od wielkości jego osiągnięć. Że decyzja o tym, do którego sklepu wejść, może być tak samo ważna jak każda inna – o ile ktoś ją uszanuje.

Zbudować most

Pani Anna, oligofrenopedagog, fizjoterapeutka i terapeutka SI, opowiada o jednym momencie, który zmienił jej pracę z Brygidą – dziewczynką z zaburzeniami ze spektrum autyzmu:

„Przełomowym i bardzo wzruszającym momentem było świadome przytulenie się Brygidy – nie dlatego, że ktoś ją poprosił, nie przez przypadek, ale dlatego, że chciała. Dotyk bywa dla dzieci w spektrum autyzmu trudny, a bliskość fizyczna może wywołać dyskomfort zamiast ukojenia. Dlatego moment, w którym dziecko samo szuka przytulenia, jest tak wyjątkowy. To znak, że zaczyna budować most – między swoim światem a światem drugiego człowieka. To komunikaty: »czuję«, »potrzebuję«, »jestem tu z tobą«."

Podążać, a nie prowadzić

Tę zmianę perspektywy – z prowadzącego na towarzysza – pięknie opisuje cytowana już wyżej Pani Karolina. Jak sama mówi, najwięcej uczą ją same dzieci – Aurelka, Adam, Nelly.

„Szczególnie pamiętam jedną sytuację z pracy z Adamem. Bardzo chciałam, żeby wszedł w zaproponowaną przeze mnie aktywność, miałam plan, cel, pomysł. A on… po prostu poszedł w swoją stronę. I w pewnym momencie zatrzymałam się i pomyślałam: »a co, jeśli to ja powinnam pójść za nim?«. Kiedy to zrobiłam, zobaczyłam zupełnie inny poziom kontaktu – spokojniejszy, prawdziwszy. To był moment, w którym zrozumiałam, że czasem mniej znaczy więcej, a podążanie za dzieckiem jest ważniejsze niż realizowanie własnego scenariusza."

Jak dodaje terapeutka, to właśnie pasje dzieci – smoki Aurelki czy Pokemony Adama – stają się drogą do ich świata. Kiedy terapeuta wchodzi w to, co dla dziecka ważne, ono zaczyna wpuszczać go bliżej. Wtedy nauka przestaje być zadaniem, a staje się wspólnym, autentycznym spotkaniem.

Bezpieczna przestrzeń to przewidywalna przestrzeń

Wśród wypowiedzi terapeutów powraca wątek, który dla wielu rodziców jest codzienną praktyką, a dla reszty świata – odkryciem: dzieci w spektrum autyzmu funkcjonują najlepiej w środowisku przewidywalnym, uporządkowanym, zrozumiałym.

Pan Damian opisał to tak:

„Dzieci dobrze orientują się w przestrzeni, pamiętają, gdzie jest sala i same do niej trafiają. To miejsce daje im poczucie bezpieczeństwa. Stały układ sali i przewidywalne zajęcia pomagają im czuć się pewniej. Dzieci znają przebieg zajęć, zajmują swoje miejsca i czasem nie chcą ich kończyć, co pokazuje ich zaangażowanie."

To piękny obraz: dzieci, które same trafiają do sali, zajmują swoje miejsca i nie chcą, żeby zajęcia się skończyły. Nie dlatego, że muszą – ale dlatego, że chcą. Bo poczuły się bezpiecznie.

W ciszy mieszka wrażliwość

Na koniec zostawiamy najkrótszą i być może najpiękniejszą wypowiedź, jaką otrzymaliśmy. Pani Maria, mama Alana, napisała coś, co mogłoby stać się hasłem nie tylko tego artykułu, ale całego Światowego Dnia Świadomości Autyzmu:

„Osobie, która nie zna mojego dziecka, opisałabym go najlepiej tymi słowami: »W jego ciszy mieszka wrażliwość, w jego energii – niezwykła siła, w jego inności – piękno, które nie potrzebuje porównań«."

Co my – dorośli – możemy z tego wynieść?

Rodzice i terapeuci z OREW INA uczą nas jednego: że świat osób w spektrum autyzmu nie jest uboższy od naszego. Jest inny. Bywa trudniejszy do nawigowania – zarówno dla samych osób autystycznych, jak i dla ich bliskich. Ale jest też pełen szczegółów, które warto zobaczyć, gestów, które warto usłyszeć, i postaw, które warto – w najlepszym sensie – naśladować.

Jan, tata wspomnianej już wyżej Brygidy, pisze:

„Życzylibyśmy sobie, aby inni ludzie byli bardziej świadomi istnienia spektrum autyzmu oraz potrafili je identyfikować."

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu to dobry moment, żeby zacząć. Nie od diagnozy, nie od statystyk – ale od spotkania. Pani Karolina ujęła to słowami: „Zatrzymajmy się i spróbujmy naprawdę zobaczyć te dzieci – nie przez pryzmat tego, czego im brakuje, ale tego, kim są i jak wyjątkowo postrzegają świat.” Bo, jak pisała Pani Ilona o swojej uczennicy, Marysi: „Najwyższa kontemplacja świata dzieje się właśnie tam." - Joanna Marnik – prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Dysfunkcjami Rozwojowymi BRUNO.

 

Obejrzyjcie również emocjonującą rozmowę z naszą Ekspertką
Marią Ochał, fizjoterapeutką w Stowarzyszeniu na Rzecz Dzieci z Dysfunkcjami Rozwojowymi "BRUNO", terapeutką autyzmu
⬇️

https://www.youtube.com/watch?v=NgtdVBKZaGU

 

Gdzie najczęściej są diagnozowani mali pacjenci?

W ubiegłym roku w woj. podkarpackim 4 poradnie najczęściej zajmowały i opiekowały się dziećmi ze spektrum autyzmu:

  • poradnie zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży zarejestrowały prawie 4,6 tysiąca wizyt i konsultacji,
  • ponad 2 tysiące wizyt odbyło się u lekarzy rodzinnych,
  • ponad 1,5 tysiąca wizyt zrealizowano w poradniach autyzmu dziecięcego,
  • prawie 1,4 tysiąca wizyt odbyło się w poradni neurologii dziecięcej.

Wiele innych świadczeń - ponad 3 tysiące zrealizowano w kilkudziesięciu innych poradniach, gabinetach i oddziałach – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.

➡️ Wersja do pobrania i wydruku 

Zapraszam Państwa do obejrzenia rozmowy z naszą Ekspertką - dr n. o zdr. Joanną Błajdą z Uniwersyteckiego Centrum Badawczo-Rozwojowego w Naukach o Zdrowiu przy Wydziale Nauk o Zdrowiu i Psychologii Uniwersytetu Rzeszowskiego. Te kilka minut rozmowy udowodni Państwu, że zdrowe nawyki – choćby niewielkie, są bardzo a badania profilaktyczne nie służą wykrywaniu chorób – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.

Rafał Śliż: 7 kwietnia to światowy dzień zdrowia, ale o zdrowie trzeba dbać codziennie. Zachęcam do przeczytania rozmowy z naszą Ekspertką, która opowie dlaczego badania profilaktyczne są ważne i dlaczego tak ważne jest wczesne wykrywanie chorób.

Wiele osób opiera się na popularnych przekonaniach, że coś wolno albo czegoś nie wolno robić. Tak naprawdę co najczęściej robimy źle myśląc o zachorowaniu na nowotwory?

Joanna Błajda: Myślę, że częstym błędem jest myślenie, że zdrowy tryb życia może nas zwalniać zupełnie z badań, w tym badań profilaktycznych. Nawet jeśli jesteśmy aktywni fizycznie, nawet jeśli dbamy o siebie, zdrowo się odżywiamy, to powinniśmy wykonywać badania profilaktyczne. Badania profilaktyczne są nam potrzebne. To jest jak taki swoisty przegląd, który powinniśmy wykonywać corocznie, w zależności oczywiście od grupy wiekowej. W przypadku kobiet może to być cytologia, może to być mammografia.

W Polsce pamiętajmy o tym, że są bezpłatne badania z zakresu cytologii właśnie dedykowane kobietom w wieku 25-64 lata. Takie badanie kobiety mogą wykonywać raz na trzy lata. Teraz nowością są badania cytologiczne w zakresie właśnie oceny genetycznej wirusa HPV, które kobiety mogą wykonywać bezpłatnie raz na 5 lat. Natomiast jeśli chodzi o mammografię, zalecana jest u kobiet w wieku 45-74 lata i takie badanie może być bezpłatnie wykonywane raz na 2 lata. A jeśli kobieta jest w grupie wysokiego ryzyka, wówczas takie badanie może wykonywać częściej raz na 12 miesięcy.

Rafał Śliż: Czasami myślimy, że trzeba się porywać z motyką na słońce i podejmować bardzo poważne decyzje dotyczące naszego zdrowia, ale okazuje się, że to chyba te drobne nawyki też mają swoją rolę, czy tak?

Joanna Błajda: Oczywiście, że tak. Tak naprawdę my każdego dnia podejmujemy dziesiątki, może nawet setki drobnych takich czynności, które też rzutują na nasze zdrowie. Może one tu i teraz są małe, może są, mogą się wydawać błahe, ale myślę, że z perspektywy tygodni, miesięcy albo lat, one mogą w znacznym stopniu rzutować na nasze zdrowie. I pierwszą taką rzeczą, która mi się rzuca w oczy, to jest na pewno jakość powietrza. My myślę, że rzadko myślimy o tym, jakim powietrzem oddychamy, a to ma kluczowe znaczenie. Jakość powietrza ma bardzo duże znaczenie, ponieważ my oddychamy przez 24 godziny na dobę i należy  wracać uwagę na to powietrze i w domu, i na zewnątrz. W przypadku domu szalenie ważne jest wietrzenie. Ponieważ my na co dzień wdychamy różnego typu związki, które pojawia, które są w powietrzu. Mogą to być różnego typu związki lotne, które uwalniają się z mebli, ze ścian, z podłogi. W szczególności jeśli na przykład mieszkamy w jakimś budownictwie nowym, gdzie niedawno były ściany malowane, gdzie niedawno było coś lakierowane. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ te substancje są dla nas toksyczne. Tak samo jest kwestia chemii, którą używamy na co dzień w domu, w łazience, w kuchni. Szalenie ważne jest to, aby zawsze wietrzyć właśnie te pomieszczenia. Natomiast jeśli chodzi o powietrze na zewnątrz, na zewnątrz także dużo czasu spędzamy. Zwracajmy uwagę na jakość tego powietrza.

Nie wszyscy wiedzą, że są aplikacje, są strony rządowe, na których można śledzić jakość powietrza tu i teraz w danym momencie z dużą dokładnością. Chodzi mi tutaj głównie o pyły zawieszone, tak jak PM2,5, pyły typu PM5, PM10. Dlaczego? ponieważ one są szkodliwe, one przenikają do naszego organizmu i czasami jeśli chcemy podjąć jakąś aktywność fizyczną na przykład na zewnątrz, lepiej nawet zostać w domu niż przebywać w takim właśnie warunkach, gdzie duża jest taka ilość tych pyłów szkodliwych. To są takie podstawowe rzeczy.

Myślę, że też często nie zwracamy uwagę uwagi na jakość snu. Nam się sen chyba najczęściej kojarzy z odpoczynkiem. A przede wszystkim sen ma też właściwości lecznicze. W momencie kiedy śpimy wydzielana jest melatonina. Melatonina to hormon, który odpowiada za sen, ale ten hormon dodatkowo pełni pewne funkcje naprawcze w naszym organizmie. W naszym ciele codziennie zachodzi zachodzą liczne mutacje genetyczne i dzięki właśnie melatoninie nasz układ odpornościowy funkcjonuje lepiej, funkcjonuje właśnie sprawniej. A nie każdy wie, co zrobić, aby tej melatoniny dostarczyć w naszym organizmie jak najwięcej i aby tej melatoniny było maksymalnie dużo. Ważne jest to, w jakich warunkach śpimy, czyli przede wszystkim, żeby było idealnie ciemno. I w tym zakresie możemy na przykład zasłonić okna, wyeliminować wszystkie źródła światła, które mamy niepotrzebne w naszym pokoju. Uważajmy na to, aby nie wpadało do naszego pomieszczenia światła z zewnątrz. Jeśli mamy jakieś odbiorniki, telewizory, pozasłaniajmy te wszystkie diody, które tam są też  niepotrzebne. Można powyłączać. To wszystko będzie rzutowało też na jakość naszego snu, a tym samym w perspektywie tygodni czy miesięcy na nasze zdrowie.

Rafał Śliż: Interesujące informacje. O tym śnie mówi się pewnie od bardzo wielu lat, ale mam wrażenie, że jeszcze nie mówi się odpowiednio dużo o stresie. Więc pytanie, czy stres ma wpływ na choroby nowotworowe?

Joanna Błajda: Oczywiście, że tak. Stres ma wpływ. To wiemy o tak naprawdę od dawna. To nie jest jakaś nowość, ale nie każdy wie w jaki sposób ten stres wpływa, bo stres wpływa nie w sposób taki bezpośredni jak pewne czynniki jak alkohol czy na przykład papierosy. Stres wpływa w taki sposób bardziej pośredni. Dzieje się tak, ponieważ stres może powodować obniżenie naszego układu odpornościowego, a w konsekwencji tego właśnie nasz organizm funkcjonuje gorzej i niestety nie radzi sobie właśnie czy z infekcjami, czy właśnie na przykład z mutacjami, które też mają miejsce w naszym ciele. W związku z tym daje to możliwość środowisko właśnie w naszym organizmie do rozwoju choroby nowotworowej.

Rafał Śliż: Czasami właśnie w kontekście tego stresu zrzucamy na niego winę, że to tylko stres albo to tylko przemęczenie. Czy są takie objawy charakterystyczne dla chorób nowotworowych, których nie powinniśmy na stres albo zmęczenie zrzucać, a które bardzo często mogą świadczyć o chorobie nowotworowej?

Joanna Błajda: Tak, oczywiście duża część tych objawów to jest taka też dość taka typowa i w zależności od tego jakim nowotworze będziemy mówić, ale jest pewna taka grupa objawów, które możemy przypisać wielu nowotworom i niestety które często właśnie ludzie bagatelizują i to na przykład może być przewlekłe zmęczenie, czyli takie zmęczenie, które nie mija mimo tego, że odpoczywamy. To może być taka niezamierzona utrata masy ciała, to może być przewlekły kaszel, przewlekła chrypka. To są takie objawy, które przede wszystkim pojawiają się nagle. One nas mogą zaniepokoić. Te objawy mogą się utrzymywać, one się mogą nasilać. Dlatego w takich sytuacjach powinniśmy nie czekać. Powinniśmy możliwie szybko zgłosić się do lekarza, najczęściej właśnie lekarza pierwszego kontaktu.

Najprawdopodobniej w 90% będą to błahostki, ale może się okazać, że w przypadku tych 10% właśnie ta nasza szybka interwencja może uratować nam życie.

Rafał Śliż: Jedno z ostatnich pytań. Przyjęło się niestety bardzo wiele lat temu, że o profilaktykę powinniśmy zacząć dbać albo myśleć o profilaktyce, kiedy jesteśmy dojrzałym człowiekiem. 40, 50 lat. Okazuje się, że tak naprawdę to powinniśmy chyba zacząć dbać o to dużo, dużo wcześniej. Kiedy?

Joanna Błajda: Tak naprawdę profilaktyka to jest proces, który w którym powinniśmy brać udział przez całe nasze życie. Profilaktyka to przede wszystkim jest zapobieganie. Więc utarło się takie powiedzenie, więc uważam, że jest to mit mówiący o tym, że profilaktyka dotyczy osób starszych w wieku 50, 60, a nawet może po 70 roku życia. Absolutnie tak nie jest. Skoro profilaktyka to jest zapobieganie, to szalenie ważne jest to, żeby te interwencje były możliwie jak najwcześniej właśnie wdrażane w społeczeństwie. W przypadku osób młodych oczywiście wszystkie działania muszą być adekwatne do wieku, do potrzeb tych odbiorców. W przypadku osób młodych, jeśli chodzi o profilaktykę, stawiałabym przede wszystkim na szczepienia w kierunku właśnie HPV. Szczepienia HPV nie tylko chronią przed nowotworami szyjki macicy, ale to także profilaktyka nowotworów prącia, odbytu, gardła. W przypadku osób młodych też bardzo ważne jest to, żeby osoby też wykonywały badania takie podstawowe co roku. Takie badanie jak badanie podstawowe, morfologia, badanie ogólne moczu, wizyta stomatologiczna, taki przegląd standardowy właśnie stomatologiczny. W przypadku osób już w wieku od 18 roku życia, jeśli chodzi o dziewczęta, bardzo ważne jest tak jakby samo budowanie samoświadomości swojego ciała, samoobserwacji. Dlatego nauka techniki, samobadania piersi, nauka rozpoznawania objawów, raka szyjki macicy, nowotworów piersi. Jeśli chodzi o chłopców, szalenie ważne jest też jakby nauka takiej samoświadomości w zakresie samobadania na przykład jąder.

My takie działania powinniśmy podejmować już wcześniej właśnie u osób młodych. Dlatego jeśli my oczekujemy, że w przyszłości te osoby mają podejmować jakieś działania prozdrowotne, mają być świadomie wybierać takie działania, oni muszą mieć wiedzę. Podstawą profilaktyki i fundamentem profilaktyki jest wiedza. Dlatego profilaktyka to są działania, to są szczepienia, to są pewne badania, które się też wykonuje, ale to przede wszystkim także jest edukacja, taka ukierunkowana, mądra edukacja celowana do odpowiednich grup.

Rafał Śliż: Skoro mówimy o wiedzy i edukacji, to poproszę o odpowiedź na ostatnie pytanie, proste, jasne i klarowne informacje. Co mamy zrobić, żeby zdrowiej żyć?

Joanna Błajda: Przede wszystkim badajmy się, nie bójmy się badań i pamiętajmy, że profilaktyka to nie jest szukanie choroby. Absolutnie tak nie jest. Profilaktyka to jest takie budowanie naszego świadomego podejścia do zdrowia i świadomej kontroli nad naszym zdrowiem.

 

Obejrzyjcie również rozmowę z naszą Ekspertką
dr n. o zdr. Joanną Błajdą
z Uniwersyteckiego Centrum Badawczo-Rozwojowego w Naukach o Zdrowiu przy Wydziale Nauk o Zdrowiu i Psychologii Uniwersytetu Rzeszowskiego
⬇️

🎥 https://www.youtube.com/watch?v=ghQQsaCpEAM